PROJEKT #jestesmywtymrazem 2020

Pyskowice. Rok 2020. Pandemia. I ludzie.

Ten projekt narodził się z potrzeby serca. Z potrzeby zatrzymania czegoś, co tak łatwo mogło zniknąć bez śladu – codzienności w czasach, które przestały być zwyczajne.

W roku 2020 świat zamarł. Nadeszła pandemia COVID-19 – niewidzialna siła, która zmieniła wszystko: nasze rytuały, relacje, poczucie bezpieczeństwa.
Ludzie zamknęli się w domach, ulice opustoszały. Codzienność zyskała nowe kształty – maseczki, rękawiczki, ścianki z pleksi, dezynfekcja. Strach, samotność, niepewność.
Ale również: solidarność, wzruszenia, budzące się wartości, które tak łatwo było wcześniej zagłuszyć.

Tak powstał album #jesteśmywtymrazem – fotograficzna opowieść o mieszkańcach Pyskowic w czasie pandemii. O naszej wspólnej obecności – mimo fizycznego dystansu. O chwilach, które warto było ocalić od zapomnienia.

Fotografowałam z bezpiecznej odległości – czasem 2 metry, czasem 30. Z samochodu, bez kontaktu fizycznego. Podjeżdżałam pod domy według ustalonego harmonogramu.
Na balkonie stali rodzice z dziećmi. Na progu – starsi ludzie. W oknie – zakochani, przyjaciele, sąsiedzi.
Fotografowałam również moją rodzinę – mamę, tatę, brata. Spotkania krótkie, poruszające, bez przytulenia.
Każda fotografia trwała zaledwie kilka minut – ale zapisała coś, co zostało w sercach na zawsze.

W centrum tej opowieści są ludzie – bohaterowie codzienności.

Kobiety z Pomocy Społecznej, które dzień po dniu wychodziły do swoich podopiecznych, niosąc pomoc, leki, pielęgnację. Pomimo lęku, z oddaniem i troską.

Lekarze i pielęgniarki, niezłomne w swojej misji, dbające o wszystkich – od dzieci po seniorów. Zostawiali za sobą domy pełne troski, by opiekować się innymi.

Ania, która na co dzień szyła suknie ślubne, teraz – uwięziona w domu z dziećmi – szyła maseczki, by przetrwać i pomóc.

Beata Antosik – Alibaba i jej „40 Rozbójników” – drużyna kobiet i jednego mężczyzny, którzy pod egidą Stowarzyszenia Ludzie Miasta szyli maseczki i rozdawali je mieszkańcom, nie chcąc nic w zamian.

Ewa Hajduk, jedna z rozbójniczek – kobieta o wielkim sercu i jeszcze większym działaniu.

Sklepy, banki, pizzerie, kurierzy – codzienne punkty życia, które walczyły, by przetrwać. Wciąż otwarte, w maseczkach, za szybami, w nowych realiach.

Restauracje, salony fryzjerskie, przedszkola – zamknięte, ale pełne ducha. W restauracjach gotowali ci, którzy jeszcze niedawno serwowali dania do stołu. Kucharze i kelnerzy remontowali wnętrza. W przedszkolach cicho schnęły misie i paputki, rośliny więdły samotnie, a rybki wypłynęły w siną dal…

W firmach – biura, hale produkcyjne – ludzie próbowali odnaleźć normalność w nienormalności. Dokumentowałam to z pokorą, w ciszy, z ogromnym szacunkiem dla każdej osoby, która pozwoliła mi być częścią tej opowieści.

Projekt #jesteśmywtymrazem to hołd dla wspólnoty, solidarności, miłości, odwagi. Dla gestów, które miały znaczenie – nawet jeśli trwały tylko chwilę.
To przypomnienie, że byliśmy w tym razem. I że możemy być razem – nadal.

Dziękuję każdej osobie, która stanęła przed moim obiektywem.
Dziękuję za zaufanie, za zgodę, za obecność.
Za uśmiechy zza masek, za kolorowe okna, za herbatę na balkonie, za siłę, za łzy, za gesty.
Za piękno w czasie, który tak łatwo mógłby zostać zapomniany.

Bo przecież…
urok tęczy polega także na tym, że możemy sami dodać do niej barw.
Wszystko – wciąż – w naszych rękach.