Między światłem a ciszą – opowieść o sile, miłości i pokorze
To był wyjątkowy dzień.
Dzień, w którym na chwilę zatrzymał się świat szpitalnych sal i wypełnił się światłem, kolorami, bajką, uśmiechami – i nieuchwytnym, delikatnym pięknem dziecięcej obecności.
Oddział Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, działający przy Śląskim Uniwersytecie Medycznym, po raz kolejny otworzył dla mnie drzwi i serca.
W tym roku towarzyszyła nam również telewizja oraz Rzeczniczka Prasowa Uniwersytetu Medycznego, dokumentując nasze wspólne działania.
Jak zawsze – to dzieci były najważniejsze.
Nasi mali modele – mimo choroby, bólu i zmęczenia – stanęli przed obiektywem z ogromną odwagą i ufnością.
To był dla nich wielki wysiłek, ale też piękny akt odwagi i radości.
Czyż nie są cudowni?
Z serca dziękuję:
Wspaniałym dzieciakom, które – pomimo trudności – pokazały, że można błyszczeć nawet w cieniu.
Rodzicom – za obecność, wsparcie, zaangażowanie i zgodę na publikację tych niezwykłych chwil.
Moim ukochanym córkom – Laurze i Nelly – za czesanie, makijaże, stylizacje, niesienie, podawanie, karmienie, wspieranie i bycie… po prostu. Kocham Was za wszystko.
Fundacji Iskierka, a szczególnie Madzi i Marcie – za nieocenione wsparcie, cierpliwość i jak zwykle: wszystko, wszystko, wszystko (łącznie z RODO 😊).
Oli i wszystkim dobrym duszom, których imion może dziś nie przywołam, ale na zawsze mam Was w sercu – za wypożyczenie dziecięcych kostiumów.
Ani Grygierek – za śliczną spódnicę i perełki, które dodały magii tym obrazom.
Maki art – za cudowne sukienki uszyte z sercem i na czas.
Pastelowe Marzenia – za leśne tło i gest dobroci.
Całemu Personelowi Medycznemu – za otwartość, empatię i cierpliwość. W upale, przy 15 sesjach zdjęciowych, Wasza obecność była jak chłodny cień w letni dzień.
To nie był tylko reportaż. To była lekcja życia, miłości i pokory.
Wśród uśmiechów były też łzy – ale wszystko, co się wydarzyło tego dnia, miało sens.
Każda chwila uczy. A najbardziej – uczą mnie te dzieci.
Zdrowiejcie, moje kochane dzieciaki!
Z całego serca – czekam na Wasz powrót do świata bez kroplówek i maseczek.
Do zobaczenia w Chorzowie – już we wrześniu!
Album będzie się rozrastał – w rytmie serca, w miarę jak przygotuję kolejne fotografie.
Z miłością, wzruszeniem i wdzięcznością,
Ewa